W dzisiejszym poscie bedzie slodko i landrynkowo, ale zanim napisze o tytulowym torcie pragne serdecznie podziekowac Pagatkowi i Alegrii za wyroznienia, jakimi przy okazji rocznicy bloga mnie obdarowaly.
Bardzo gorace podziekowania chcialabym rowniez zlozyc wszystkim glosujacym na moja sniezna pagode w wyzwaniu Agnieszki - Kaprys. To dzieki Waszym glosom zajelam pierwsze miejsce i niedlugo bede cieszyc sie Kaprysna Niespodzianka;) Dziekuje!
Dawno na moim blogu nie bylo tortow pieluszkowych;) Nadarzyla sie niedawno ponownie okazja, aby takowy zrobic i oto jest! W cukierkowych kolorkach torcik dla przyszlej mamy dziewczynki.
Staralam sie wykonac go z maksymalnie "uzytecznych rzeczy". Obok pieluszek jednorazowych, wykorzystalam flanele i ubranka. Do ozdoby wykorzystalam buciki, a na pierwszy rzut oka, "nieuzyteczne" motylki sa ulubionym motywem przyszlej mamy. Mam wiec nadzieje, ze znajda one powtorne zastosowanie:)
Jakis czas temu zamiescilam na blogu kurs prezentujacy jak zbudowac taki tort. Tym razem pracowalam wedlug podobnego schematu.
Tort byl prezentem i dekoracja na imprezie potocznie zwanej "Baby Shower":

