Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakładki do książek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakładki do książek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 listopada 2012

Prezenty

Wstyd mi się przyznać jak długo zwlekałam z zamieszczeniem wpisu o prezentach jakie otrzymałam od blogowych koleżanek...
Wychodząc z założenia iż lepiej późno niż później;) zapraszam Was do podziwiania prac Arsanem i Raeszki.
 
Od Arsanem otrzymałam szydełkową poszewkę na małą podusię,  serduszka w rustykalnym stylu, broszkę oraz prześliczną anielinkę Agatkę!
 



 
Prace Raeszki zdobiły mój dom w ubiegłe święta... Myślę że na cztery tygodnie przed Bożym Narodzeniem mogą być dla kogoś inspiracją i nie będzie Was razić ten świąteczny klimat...
Raeszka miała wykonać dla mnie w ramach naszej prywatnej wymianki jedną haftowaną pagodę. Zobaczcie iloma pracochłonnymi pracami obdarowała mnie ta zdolna osóbka!
 




 
Ten obrazek z Mikołajem w saniach wykorzystam tworząc świąteczne karteczki:)

 
Wraz z haftowanymi prezentami otrzymałam pyszny poczęstunek, po którym pozostało miłe wspomnienie - zwłaszcza gorącej czekolady;)
 
Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję Koleżankom za te wspaniałe prezenty!
 
W przygotowaniu kolejny wpis z zaległościami....
 
Miłego niedzielnego popołudnia i wieczorku!

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Pogaduszki przy kwitnącej herbacie

Pierwszy raz z kwitnącą herbatą spotkałam się już kilka lat temu. Byłam zauroczona efektem po jej zaparzeniu, jednak nie zdobyła ona wówczas mojego podniebienia. 
Po tego typu herbatki sięgnęłam ponownie, gdy otrzymałam kilka pysznych egzemplarzy w prezencie od Ewuni.
Obok walorów wizualno - smakowych odkryłam jeszcze jeden. Parzenie takiej herbaty to wspaniały pomysł na zabawę z dzieckiem! Mojemu synkowi bardzo sie spodobały takie "eksperymenty herbaciane" . Zawsze z uwagą obserwuje kształt w jaki przekształcają się aromatyczne kulki lub.... serduszka!
Gdy herbatka jest gotowa oczywiście przechodzimy do równie przyjemnej degustacji:)













Poniżej wstawiłam zdjecie ze strony Ewy.  Ta ogromnie utalentowana Kobietka w kwitnącej herbacie dostrzegła potencjał prawdziwych kwiatów. 
Oto bukiet w jej wykonaniu:


Z ogromnej puli prezentów jakie do tej pory otrzymałam od Ewy chciałabym przedstawić kilku reprezentantów i serdecznie Was zaprosić do odwiedzin Zakątka Dzieciątek.









Chciałabym Wam  troszkę opowiedzieć o Ewie i jej radosnej twórczośći.
Ewa to bardzo wszechstronna Kobieta. Jeśli miałabym podać przyklad "czlowieka - orkiestry", to własnie Ona byłaby kandydatka numer jeden!
 Z Jej blogiem zetknęłam się zaraz na samym początku jego istnienia. Moją uwagę zwrócily "torty z pieluszek", które sama czasem tworzę przy nadarzających się okazjach.
Moje skromne torty pieluszkowe jednak blado wypadają przy zaawansowanych pracach Ewy!
Oto przykład:
  

Prezenty dla dzieci to tylko wierzchołek góry lodowej, jaką jest twórczość Ewy.
Poszukując pomysłu na ciekawy prezent dla osób w każdym wieku u Ewy bardzo łatwo o inspirację.
Znajdziemy tam przepiękne, kolorowe bukiety z zaskakującą zawartością, gustowne pomysły na oprawę butelek z alkoholem, etui na czekoladę i wiele ,wiele innych pomysłów na każda okazję
Generalnie Kobietka potrafi "przyprawić pazur" kazdemu upominkowi, a od jakiegoś czasu także koncertowo stworzyć okolicznościową kateczkę uzupełniającą prezent.

Zainspirowana słodkimi bukietami i zaopatrzona przez Ewunie w czerwoną krepinę, sama zmierzylam się ze skomponowaniem słodkich bukietów.
Były to walentynkowe upominki dla nauczycielek z przedszkola mojego Synka. Wraz z nim dekorowałam bukiety oraz karteczki do kompletu.







Jestem pewna, że jeszcze niejednokrotnie skorzystam z pomysłów jakimi dzieli się z nami Ewa!
Pragnę Jej bardzo serdecznie podziękować  za inspiracje oraz za wszystkie cudowne prezenty.
Najbardziej jednak za nieocenione wsparcie w trudnych dla mnie chwilach.

Jeśli się tak złożyło, że nie znacie jeszcze Zakatka Dzieciątek to serdecznie polecam wizytę!


Pozdrowienia!

środa, 1 sierpnia 2012

"Worek z prezentami"

Uwaga! Post tylko dla cierpliwych! Chyba najdłuższy wpis jak do tej pory!
Zapowiadana fotorelacja wymiany z Ania z Pieguchowa:)

Ania w ramach naszej wymianki obdarowała mnie po królewsku! Dodatkowo chciałabym pochwalić się prezentami, jakie otrzymałam od Ani  w czasie mojej przerwy od bloga.
Koleność jest przypadkowa! Wszystkim jestem zachwycona i już na wstępie jeszcze raz bardzo serdecznie Ani i jej Mamie dziękuję!!!
Jako pierwszy pinkeep potocznie przez Anię zwanym wafelkiem. Na moja prośbę zachowany w stylu schabby chic. Zadomowił się w mojej kuchni wśród porcelanowych ptaszków.



Piegucha to mistrzyni małych haftowanych form . Zauroczyła nimi nie tylko mnie. Jej prace są chętnie publikowane w czasopismach dla kraftującej ludności.
Filigranowa zawieszka z żółtą różyczka pięknie się prezentuje w czarnej oprawie.
Od świąt wielkanocnych to najczęściej noszony przeze mnie naszyjnik!


Powyższa różyczka  rozbudziła moją wyobraźnie i gdy mogłam Ani zasugerować co chciałabym od niej dostać, to poprosiłam ponownie o róże na czarnej kanwie.
Tym razem w stylu starodawnym.
Jestem nią zachwycona!

Niespodzianką był dla mnie haftowany pierścień. Trudno się skupić, gdy sie nosi takie cudeńko! Będzie zatem na większe wyjścia!


Poniżej haftowane kolczyki. Trwam w nieustannym zachwycie nad umiejętnością tworzenia tak maciupeńkich haftów! Otrzymałam je na ubiegłoroczną gwiazdkę, a pięknie komponują sie z onyksowym naszyjnikiem wybranym dla mnie przez Mamę Ani.

Pani Iwona wyszukała dla mnie  także pozniższe perełki! Delikatne kolczyki i piękny naszyjnik!


Mama Ani, pieszczotliwie  przez nią nazywana Matkasem;) wyspecjalizowała się w koralikowych bransoletach. Podarowała mi dwie sztuki w energetyzujących kolorach z cudnymi zawieszkami!


A teraz dalsza część podarunków, którymi podzieliłam się z moimi chłopakami.



To właśnie Ania zaraziła mnie wirusem kolekcjonowania naparstków i to dzięki niej mój zbiór jest już całkiem pokaźny:)
Obok naparstka w barwach narodowych dostałam dwa z Grecji, jeden z Katowic, trzy z motywem porcelany z Bolesławca i jeden z Michigan!
Po tej dostawie będę musiała zrobić małe podsumowanie mojej kolekcji;)



Dzieki folderom będę mogła sobie zrobić w dowolnej chwili "fotelową";) wycieczkę w strony, gdzie Ania obecnie mieszka, pracuje i studiuje. Tuż obok ze zdjęcia spogląda na nas oko szczęścia, które Ania przywiozła dla mnie z ostatnich wakacji.


Płyty z muzyką, w której oboje z synkiem jesteśmy zakochani od pierwszych dzwięków.
To się nazywa strzał w dziesiątkę!


Pulę prezentów od Ani wieńczą słodycze! Czekolada "Studentska", która wywołała łezkę wzruszenia w mych oczach i przywołała tyle wspomnień...(oj dlugie historie!)
Towarzyszą jej wyszukane słodycze z Grecji. Chałwa ( małe sprostowanie - to migdały w wanilii) i orzechy! 


Dzięki uprzejmości Ani, tak prezentują się prezenty dla niej. Większość zdjęć jest jej autorstwa:


Obok naparstków Ania kolekcjonuje kolczyki. Nie zajmuję się tworzeniem  kolczyków, ale zrobiłam dla niej kilka kulek, które można wykorzystać w tej dziedzinie. Bordowe z filcu i biało- czerwone na szydełku (tak na marginesie - fajna robota;)


Ania poprosiła mnie o broszkę "chmurkę" oraz o filcową dynię.




Obok broszki - chmurki zrobiłam na szydełku jeszcze trzy szydełkowe w różnych wariacjach:


Broszki komponują się z szaliczkami.
Żurawinowy jest długi i pozwala na ciepłe otulenie szyi. Lipcowa pogoda nie sprzyjała zdjęciom na żywym modelu;)
W czarnym kolorze z błyszczącą nitką jest ocieplacz na szyję i lekki szaliczek jesienny.


Szaliczki wg tego wzoru: http://www.flickr.com/photos/adribromelia/2718022630/in/set-72157604224051801/

Wzór troszkę zmodyfikowałam i jeszcze na pewno pokażę na blogu inne prace oparte właśnie na tym wzorze.
Niezapominajki to jedne z ulubionych kwiatów Ani. Nie mogło zatem zabraknąć niezapominajkowej zakładeczki:

Zdjęcia polskich słodyczy dla Ani nie posiadam;)

Na koniec, dla najbardziej wytrwałych czytelników, jeszcze kilka migawek ze wspólnego czasu w Nowym Jorku.

Zwiedzanie jest męczące i czasem trzeba się posilić. Na przykład kawałkiem pysznej pizzy w"Ben's pizza" przy Spring Street. Nie jest to taka całkiej zwykła pizzeria. Powstały tam sceny do filmu "Faceci w czerni 2", a także do kilku programów tv - w tym o serialu "Sex w wielkim mieście".




Na deser cafe latte ze Starbucks'a i mufinki jabłkowo - cynamonowe, nafaszerowane bakaliami z "Vesuvio Bakery" na Prince Street. To maleńka piekarenka  rozsławiona dzięki
filmowi "Książę przypływów". To w niej głowny bohater, w którego rolę wcielił się Nick Nolte, rytualnie dokonywał zakupów.




Mały głód i spore pragnienie ugasiłyśmy bąbelkową herbatą w VIVI bubble tea. Po raz pierwszy miałyśmy okazję spróbować tej dziwnej, wywodzącej sie z Tajwanu herbaty z perełkami tapioki.


A już naprawde na sam koniec prawdziwa "wisienka na torcie". Podczas spaceru po Soho spotkałyśmy aktorke i reżyserkę Famke Janssen. W rzeczywistości jest równie piękna jak na ekranie i pokuszę się nawet o osobiste stwierdzenie że jest po prostu zjawiskowa!
Zdjecie pochodzi z tej strony.

Aniu! Jeszcze raz dziekuję za wszystkie prezenty i przede wszystkim za niezapomniane chwile podczas naszego spotkania!

Pozdrowienia dla wszystkich moich Gości!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...