Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień w kolorach tęczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień w kolorach tęczy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 listopada 2012

Jesień w kolorach tęczy - odsłona siódma FIOLETOWY

W ostatniej odsłonie zabawy fotograficznej "Jesień w kolorach tęczy" główną rolę odgrywa fiolet.
W przyrodzie znalazłam mnóstwo inspiracji. Mój plan aby fotografować tylko naturalne obiekty udało się zrealizować.
 
Zanim jednak zaprezentuję moje fioletowe zdobycze przyrodnicze, pragnę podzielić się  z Wami radością jaką sprawiła mi Maja71. Otrzymałam od niej przepiękny szal, który swym kolorem idealnie wkomponował się w dzisiejszy wpis.
Ażurowy, delikatny wzór wykonany mieszanka wełny i jedwabiu. Niesamowicie cieplutki w swej delikatności.
 



 
Przesyłka z szalem była bardzo elegancko zapakowana, a dodatkowych wrażeń dostarczyła różana aura. Urocze serwetki w białe kropeczki, malutkie różyczki i niezwykle przyjemnie pachnące różami mydełko! 
 
Maju! Jeszcze raz ogromnie Ci dziękuję!
 
A teraz tytułowa, fioletowa jesień:)
 
 
 










 
Pomysłodawczyni jesiennego wyzwania, Anne, bardzo dziękuję.
Dzięki niemu zmobilizowałam się do częstszego chwytania za aparat:)
Efekty wszystkich odcinków znajdują się w etykiecie: "Jesień w kolorach tęczy".
 
Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich moich Gości!


poniedziałek, 5 listopada 2012

Jesień w kolorach tęczy. Odsłona szósta GRANATOWY

W szóstej odsłonie zabawy fotograficznej u Anne w roli głównej ziemniaki!
I bynajmniej nie są to ziemniaczki namoczone w atramencie! 
Jesień stwarza wiele okazji, aby poeksperymentować w kuchni. Czasami kupuję owoce i warzywa, których nie miałam okazji do tej pory spróbować.
Tak było z purple potatos czyli purpurowymi ziemniaczkami.
Po ugotowaniu w mundurkach i co istotne po schłodzeniu, mienią się wszystkimi odcieniami granatu. Od ciemnoniebieskiego po wpadający w fiolet. Dokładnie tak jak na ...tęczy! 
Takie ziemniaczane "czary mary" odkryłam zupełnie przypadkiem, gdy po pierwszym obiedzie zostało mi kilka sztuk.


Tak się prezentują zaraz po ugotowaniu. Są nadal fioletowe.


A poniżej ziemniaczki na zimno  z tęczową marchewką, brokułami i jajkiem w koszulce na duszonych pieczarkach portabella.



Danie ispirowaną poranną, jesienną zorzą jaką zatrzymałam w kadrze z okna w naszej kuchni.



Pozostając w klimacie kulinarno - granatowym zaprezentuję Wam eksperymentalny, granatowy manicure oraz zarekomenduję  fajną książke pt. "Francuzki nie tyją" Mireille Guiliano.

 

Znajdziecie tam kilka zasad dotyczących prawidłowego odżywiania, pozwalających uniknąc odchudzających diet wraz z prostymi przepisami.

Mnie jednak urzekło w niej coś z drugiego planu.
Dzięki tej książce kilkakrotnie przeniosłam się do dzieciństwa. Podobnie jak autorka, która wychowałam się we Francji, i ja mieszkałam w domu z wielkim ogrodem i sadem. Gdy opisuje smaki na przykład świeżych truskawek prosto z grządki czy wspaniałe, soczyste wiśnie ze starego drzewa - aż mi się łezka w oku kręci.

Świetna, kobieca pozycja nie tylko dla osób zmagających się z nadwagą !
 Polecam!


piątek, 19 października 2012

Jesień w kolorach tęczy. Odsłona piąta NIEBIESKI

W tęczowym wyzwaniu Anne przyszła pora na niebieski. 
Pierwotnie myślałam o zaprezentowaniu jesiennego nieba. Na przyklad przez pryzmat zażółconych koron drzew.... Wydało mi się to jednak pójściem na łatwiznę. 
Wytężone poszukiwania niebieskiego z aparatem w ręku zaowocowały (dosłownie;) poniższymi fotografiami. Niebieski nalot na owocach sprawia wrażenie jakby pogodne niebo przeglądało sie w nich jak w lustrze. Spotkałam go na jagodach, śliwkach, figach, ale najpiękniej udało mi się go uchwycić na słodkich winogronach. 
Wahałam się w myślach czy nie zachować tych cudnie granatowych po przetarciu kulek na następny odcinek, ale znalazłam chyba równie interesujący obiekt.
Zapraszam zatem na jesienna odsłonę niebieskiego:)




Pszczółki zaintrygowały mnie swą obecnością. Czy nie powinny już przygotowywać się do zimy w swoich domkach? Zwabione mocnym słońcem i aromatem słodkich winogron licznie przybyły na targowisko na popularnym Union Square. To właśnie tam, kilka razy w tygodniu można nabyć świeże owoce i warzywa z okolicznych hodowli. Myślę że jeszcze wspomnę o tym miejscu niedługo, bo przygotowuję kulinarny wpis;) A tymczasem winogronka na moim stole, z pleśniowym serkiem. Mniam!






Dziękuję za odwiedziny i komentarze:)


Życzę udanego weekendu!

czwartek, 11 października 2012

Jesień w kolorach tęczy. Odsłona czwarta ZIELONY

Czas mija szybko i aż trudno uwierzyć że rozpoczynamy juz czwarty tydzień jesieni.
W tęczowym wyzwaniu Anne pora zatem na kolor zielony.
Wybrałam do tego odcinka zielone owoce Bielunia, romantycznie zwanego w USA "Moon flower".
Przypominają mi one aparycją osty, ale nie są tak czepialskie;) Igielki zapewne mają za zadanie ostrzec przed trującymi właściwościami , a swą urodą zdobią tę roślinkę zdecydowanie dłużęj niż jej kwiaty. 





Dojrzałe owoce stają sie bardzo kruche, łatwo pękają. Nasiona tej roślinki są nieduże i przypominają nasiona papryki.


Roślina ta także nazywana jest Daturą. Jej wyjątkowe kwiaty najpiękniej wyglądaja wczesnym rankiem. Pączki niestety rozwijają się tylko raz, jednak są bardzo efektowne. Zaletą tej roślinki jest też fakt iż kwitnie ona do późnej jesieni.
Nie mogę sobie odmówić prezentacji kilku ujęć tych wyjątkowych, białych kwiatów:








 Przyznam iż fotografowanie "zielonego", wbrew pozorom nie był trudne. Jesień w tym roku ma w planie późniejszą zamianę zielonego w inne kolory.
Największym wyzwaniem dla mnie będzie natomiast kolor niebieski.... Chciałabym zachować nurt fotografowania natury w tym wyzwaniu i jak do tej pory wymysliłam tylko jeden "obiekt".
Trzeba będzie nad tym niebieskim jeszcze trochę pomyśleć....

Bardzo sympatyczna ta zabawa kolorami!

Pozdrawiam:)


poniedziałek, 8 października 2012

Jesień w kolorach tęczy. Odsłona trzecia ŻÓŁTY.

Zapraszam Was na fotograficzne łowy koloru żółtego do jakich zmobilizowało mnie jesienne wyzwanie Anne.
 Fotografia to ostatnio jedyna dziedzina, na która znajduję czas i chęci w ramach relaksu. 

Na zdjeciach króluja kwiaty.



Rumianek? Stokrotka? Nie! To jesienna krzewinka, która właśnie teraz obsypuje się kwieciem do złudzenia przypominającym te letnie kwiatki.





Wprawdzie to już czas zbiorów, ale dyniowate byliny wciąż kwitną. 







Gąszcz liści jednego z ogrodów w sąsiedztwie skrywał przeuroczą rodzinkę. Kolor grzybkow odbiega od tematu wyzwania, ale dla mnie to ogromna i nietypowa atrakcja w  miejskiej betonowej, dżungli...



Kwiaty dyniowatych to także kulinarny rarytas. W ubiegłym tygodniu skusiłam się na ich zakup i przygotowałam na kolację.




Przepis na faszerowane kwiaty cukinii znalazłam u Istrii. Jest to sycące, bezmięsne danie. Ciasto w mojej interpretacji jest ciemnobrązowe z powodu zastosowania bardzo ciemnego piwa. Nadało ono potrawie nieco mocniej gorzkiego posmaku, ale nie zmieniło faktu ze danie jest ciekawe i stanowi miłe urozmaicenie.

A może Wy podzielicie się ze mną przepisami na te kwiaty?
Dziękuję za wszystke wizyty, komentarze i życzę udanego tygodnia!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...