W tęczowym wyzwaniu Anne przyszła pora na niebieski.
Pierwotnie myślałam o zaprezentowaniu jesiennego nieba. Na przyklad przez pryzmat zażółconych koron drzew.... Wydało mi się to jednak pójściem na łatwiznę.
Wytężone poszukiwania niebieskiego z aparatem w ręku zaowocowały (dosłownie;) poniższymi fotografiami. Niebieski nalot na owocach sprawia wrażenie jakby pogodne niebo przeglądało sie w nich jak w lustrze. Spotkałam go na jagodach, śliwkach, figach, ale najpiękniej udało mi się go uchwycić na słodkich winogronach.
Wahałam się w myślach czy nie zachować tych cudnie granatowych po przetarciu kulek na następny odcinek, ale znalazłam chyba równie interesujący obiekt.
Zapraszam zatem na jesienna odsłonę niebieskiego:)
Pszczółki zaintrygowały mnie swą obecnością. Czy nie powinny już przygotowywać się do zimy w swoich domkach? Zwabione mocnym słońcem i aromatem słodkich winogron licznie przybyły na targowisko na popularnym Union Square. To właśnie tam, kilka razy w tygodniu można nabyć świeże owoce i warzywa z okolicznych hodowli. Myślę że jeszcze wspomnę o tym miejscu niedługo, bo przygotowuję kulinarny wpis;) A tymczasem winogronka na moim stole, z pleśniowym serkiem. Mniam!
Dziękuję za odwiedziny i komentarze:)
Życzę udanego weekendu!
































