Natrafilam na zabawe "Podaj dalej" u Kasi (Minimyszowe "straszydelka").
Moje fanty z zabawy pifowej i cukiereczkow juz prawie w komplecie u nowych wlascicieli. Postanowilam wiec, ze wezme udzial i w tej zabawie. Wprawdzie nie moge obiecac bliskiego terminu, ale jesli ktos ma ochote na kraftowa niespodzianke ode mnie to zapraszam:)
Zabawa wygląda tak:
1. Musisz posiadać własnego bloga.
2. Pierwsze 3 osoby, które umieszczą pod tym wpisem komentarz,otrzymają ode mnie mały, ręcznie robiony upominek, który wyślę w ciągu 365 dni.
3. Ty organizujesz taką samą zabawę u siebie i dajesz szansę kolejnym 3 osobom na prezent - od Ciebie.
4. Każdy Blogowicz może 3x uczestniczyć w takiej zabawie.
Mam juz komplet! Bardzo sie ciesze:)
sobota, 21 marca 2009
poniedziałek, 16 marca 2009
Igielnik na wymiane w HoA
Wzielam udzial w organizowanej na blogu House of Art wymianie igielnikow.
Tak sie zlozylo, ze mialam zrobic igielnik dla kolezanki o wdziecznym i inspirujacym nicku Strawberry :)
Igielnik dotarl do adresatki wiec moge juz go pokazac. Dziekuje Strawberry za tyle milych slow. Bardzo sie ciesze, ze sie spodobal:)
Zapraszam serdecznie do zobaczenia pozostalych igielnikow w ramach wymiany! Sa niesamowite!

Tak sie zlozylo, ze mialam zrobic igielnik dla kolezanki o wdziecznym i inspirujacym nicku Strawberry :)
Igielnik dotarl do adresatki wiec moge juz go pokazac. Dziekuje Strawberry za tyle milych slow. Bardzo sie ciesze, ze sie spodobal:)
Zapraszam serdecznie do zobaczenia pozostalych igielnikow w ramach wymiany! Sa niesamowite!
Taka pojedyncza truskaweczka to "prototyp", ktory bedzie mi sluzyl jako poduszka na igly. Przynajmniej do czasu, kiedy nie dotrze do mnie igielnik od Latarni Morskiej (farciara ze mnie - nie?)
Jakis czas temu tesciowa usmiechnela sie do mnie o igielnik i oddalam jej dynie.Gdyby nie wymiana, bylabym bez igielnika;)
Jej portret
Przedstawiam moja prace wykonana na wyzwanie pt "Jej portret" na blogu Polki Scrapuja.
Wybralam fotografie mojej Kochanej Mamy.
Zarowno oprawe zdjecia jak i materialy do stworzenia scrapa wybieralam z mysla o mojej Mamie. Musialam bardzo sie powstrzymywac, aby nie wyszedl przesadzony. Z jednej strony mialam ochote wsadzic tam i perly i cyrkonie i swarowskiego i koronke recznie robiona i haftowana i gipiure i kwiaty- wszystkie piekne rzeczy, ktore kojarza mi sie z upodobaniami mojej Mamy. Z drugiej jednak wiem, ze ona wspaniale umie sposrod tych rzeczy dobrac tak, ze wychodzi elegancko z umiarem. Mam nadzieje, ze mi sie udalo i ze ten scrap pasuje do niej nie tylko w moim przekonaniu... Jeszcze go nie widziala - mam troche treme .... A Wy co sadzicie?
Zapraszam rowniez do zobaczenie pozostalych prac w konkursie! Sa naprawde niesamowite!

Wybralam fotografie mojej Kochanej Mamy.
Zarowno oprawe zdjecia jak i materialy do stworzenia scrapa wybieralam z mysla o mojej Mamie. Musialam bardzo sie powstrzymywac, aby nie wyszedl przesadzony. Z jednej strony mialam ochote wsadzic tam i perly i cyrkonie i swarowskiego i koronke recznie robiona i haftowana i gipiure i kwiaty- wszystkie piekne rzeczy, ktore kojarza mi sie z upodobaniami mojej Mamy. Z drugiej jednak wiem, ze ona wspaniale umie sposrod tych rzeczy dobrac tak, ze wychodzi elegancko z umiarem. Mam nadzieje, ze mi sie udalo i ze ten scrap pasuje do niej nie tylko w moim przekonaniu... Jeszcze go nie widziala - mam troche treme .... A Wy co sadzicie?
Zapraszam rowniez do zobaczenie pozostalych prac w konkursie! Sa naprawde niesamowite!
niedziela, 15 marca 2009
Tiffany blue & Chocolate
Wlasnie taki zestaw kolorow towarzyszyl mi podczas przygotowan do przyjecia pt "Baby Shower" urzadzanego na czesc szwagierki i jej majacego narodzic sie w kwietniu Synka.
Imprezka odbyla sie w polskiej restauracji wystrojem przypominajacej starodawna karczme i serwujaca typowo polskie (pyszne!) dania. W menu tej restauracji mozna spotkac m.in. takie dania jak "Koryto dla czterech";)
Doszlo w ten sposob do dziwnego polaczenia nowoczesnych amerykanskich elementow na staropolskim gruncie;)
Jako jeden z organizatorow imprezy przygotowalam m. in. zaproszenia, prezenciki dla gosci i tort z pieluszek. Juz kiedys Wam sie chwalilam (tu), ze przymierzam sie do zrobienia pudeleczek na drobny prezent. To wlasnie na te imprezke przyszlo mi wykonac ich 35! Do srodka tych pudelek wlozylam po kilka trufli czekoladowo - mietowych:)
Wklejam troche zdjec, a pod tym postem sprobuje zrobic mini - kurs pt "Jak zrobic tort z pieluszek". Zapraszam rowniez, aby w zakladkach zagladnac do postow z poprzednimi tortami z pieluszek, ktorymi juz sie na blogu chwalilam:)



Imprezka odbyla sie w polskiej restauracji wystrojem przypominajacej starodawna karczme i serwujaca typowo polskie (pyszne!) dania. W menu tej restauracji mozna spotkac m.in. takie dania jak "Koryto dla czterech";)
Doszlo w ten sposob do dziwnego polaczenia nowoczesnych amerykanskich elementow na staropolskim gruncie;)
Jako jeden z organizatorow imprezy przygotowalam m. in. zaproszenia, prezenciki dla gosci i tort z pieluszek. Juz kiedys Wam sie chwalilam (tu), ze przymierzam sie do zrobienia pudeleczek na drobny prezent. To wlasnie na te imprezke przyszlo mi wykonac ich 35! Do srodka tych pudelek wlozylam po kilka trufli czekoladowo - mietowych:)
Wklejam troche zdjec, a pod tym postem sprobuje zrobic mini - kurs pt "Jak zrobic tort z pieluszek". Zapraszam rowniez, aby w zakladkach zagladnac do postow z poprzednimi tortami z pieluszek, ktorymi juz sie na blogu chwalilam:)
Tort z pieluszek - kurs.
Kurs to za duzo powiedziane. Zrobilam kilka zdjęc podczas montazu. Niestety pozostawilam ten "montaz" na ostatnia chwile i sa to zdjecia przy sztucznym swietle:(
Zawalilam sprawe rowniez w pewnym momencie i nie mam zdjec z etapu zakladania tiulu. Mysle jednak, ze dla "chcacego nic trudnego" i taki torcik to bulka z maslem;)
Potrzebne beda nam nastepujace rzeczy:
1. ok 80 sztuk pieluszek. Polecam ekologiczne (nie powinny uczulac i maja neutralny kolor)pieluszki w rozmierze 2 lub nawet 3 - dzieci z tych pierwszych rozmiarow bardzo szybko wyrastaja.
2. Tekturowa podstawka w ksztalcie kola o srednicy ok 35 cm
3. Kocyk dla dziecka lub rolka recznikow papierowych.
4. Szczotka do mycia butelek.
5. Gumki - takie jak mozna nabyc w pasmanterii i wowczas sami sobie docinamy rozmiar lub po prostu wieksze i mocniejsze gumki- tylko wieksze, aby wystarczajaco duzo sie naciagnely do srednicy tortu.
6. Tiul w ilosci ok 2 metrow kwadratowych.
7.ok 12 metrow wstazki do ozdobienia tortu.
8. Nożyczki;)
NIE ZEZWALAM NA KOPIOWANIE ZAWARTOŚCI MOJEGO BLOGA BEZ MOJEJ ZGODY!

Kocyk zwijamy w ciasny rulon
Zawalilam sprawe rowniez w pewnym momencie i nie mam zdjec z etapu zakladania tiulu. Mysle jednak, ze dla "chcacego nic trudnego" i taki torcik to bulka z maslem;)
Potrzebne beda nam nastepujace rzeczy:
1. ok 80 sztuk pieluszek. Polecam ekologiczne (nie powinny uczulac i maja neutralny kolor)pieluszki w rozmierze 2 lub nawet 3 - dzieci z tych pierwszych rozmiarow bardzo szybko wyrastaja.
2. Tekturowa podstawka w ksztalcie kola o srednicy ok 35 cm
3. Kocyk dla dziecka lub rolka recznikow papierowych.
4. Szczotka do mycia butelek.
5. Gumki - takie jak mozna nabyc w pasmanterii i wowczas sami sobie docinamy rozmiar lub po prostu wieksze i mocniejsze gumki- tylko wieksze, aby wystarczajaco duzo sie naciagnely do srednicy tortu.
6. Tiul w ilosci ok 2 metrow kwadratowych.
7.ok 12 metrow wstazki do ozdobienia tortu.
8. Nożyczki;)
NIE ZEZWALAM NA KOPIOWANIE ZAWARTOŚCI MOJEGO BLOGA BEZ MOJEJ ZGODY!
Kocyk zwijamy w ciasny rulon
Subskrybuj:
Posty (Atom)