Tegoroczne swieta to czas spedzony przez moja rodzine w spokoju i milej atmosferze.
Mam nadzieje ze juz tych swiat moj prawie trzyletni Synek bedzie sporo pamietal.
Rodzinna kolacja, lamanie sie oplatkiem z bliskimi oraz wizyta w polskim kosciele, gdzie podziwialismy tradycyjna szopke.
Zapraszam na krotka fotorelacje:)
Choinka z roku na rok jest ubierana coraz wieksza iloscia ozdob recznie wykonanych.
A na niej slodycze, ciasteczka, orzechy i recznie malowane szklane bombki, ktore kolekcjonuje od kilku lat. Moze w przyszlym roku sama sie odwaze ozdobic kilka bombek...

Serduszka z filcu powstaly w ostatniej chwili:

Szydelkowe aniolki, gwiazdki i bombki to dzielo mojej Kochanej Mamy!

Wsrod "lodowych" ozdob dominuja gwiazdki:

Szydelkowe bombki to niespodzianka od Mamy na te swieta. Pokazalam jej sliczne bobmki na blogu
Dorotyluk, a ona w jeden wieczor zrobila ich piec i przyslala mi wraz z kartka swiateczna:) Nie jest latwa sprawa usztywnic takie bombki, ale mam nadzieje ze na przyszly rok wyjdzie mi to znacznie lepiej:

Wiele czasu spedzilismy na powietrzu. Byla bitwa na sniezki i lepienie balwana. Powiesilismy karmnik dla ptakow, choc ze wzgledu na sasiedztwo wiewiorek to pewnie one beda sie tam stolowac;)
masz Olu śliczną choinkę i dużo śniegu :) u nas niestety przed samą Wigilią przyszła odwilż więc święta były bez śniegu :(. Bałwanek i karmik są super :)
OdpowiedzUsuń